Przerwa w myśleniu

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Totalny brak czasu na coś więcej. I to od kilku lat.
she.jpg
Tagi: szkic
15.12.2011 o godz. 17:01
Która wersja najładniejsza?






29.11.2011 o godz. 13:10


Ja już nie potrafię rysować. Brakuje mi cierpliwości. Zmuszam się, ale to już nie to, co kiedyś, gdy miałam "naście" lat i mogłam siedzieć kilka godzin nad rysunkiem. Teraz 15 minut i już mnie "nosi".



Tagi: akt rysunek szkic
07.05.2011 o godz. 16:56


Ten obraz ma swoją historię. Właściwie historyjkę. Namalowałam go jako prezent dla "naszych Krzyśków", którzy niedawno się pobrali.

Obraz jest połączeniem martwej natury i pejzażu; powstał na podstawie zdjęcia, które minionego lata (podczas wspólnego wypadku z Krzyśkami właśnie) zrobił mój mąż - przedstawia wnętrze przycumowanej łódki i widok z okienka. Na pierwszym planie - bliżej nieokreślona żółta tkanina i moja torebka.

Płótno jest spore, ma ok. metr szerokości.
Kiedy wracaliśmy z wesela mówiliśmy sobie: "Zadzwonią - to znaczy, że obraz się spodobał; nie zadzwonią - wiadomo, prezent nietrafiony". Zadzwonili o 22:00, kiedy ja już myślałam, że namalowałam coś, co trafi do piwnicy.
31.05.2010 o godz. 19:55
Miałam pewien pomysł, ale spaliłam go na starcie. Zamalować, czy coś z tym zrobić? Na razie odstawiłam i czekam na wenę.

10.03.2010 o godz. 11:14
Co nie znaczy, że tego nie robię. Z tym, że na mniejszą skalę. Dużo mniejszą. ;-)

Dzisiejsze "dzieło" powstało przy porannej pracy i piciu kawy, która nierzadko zastępuje mi śniadanie.
kawa.jpg
06.03.2010 o godz. 11:22
Jak już wspominałam, zaczęłam te swoje płócienne esy-floresy (moja ilustracja do Kopciuszka), zatem póki co szkiców ciąg dalszy.

Ołówek zdradziłam dziś z kredkami (najzwyklejszymi, ołówkowymi), inspiracją były zdjęcia z najnowszej kampanii Hermesa (oczywiście znalezione na mystic.bloblo.pl, jestem stałą czytelniczką :)).

Przy okazji zrodził mi się pomysł na nowy obraz, tylko kiedy? W sobotę idę na weselisko, jutro daję korepetycje z fonetyki. :|




28.01.2010 o godz. 22:34
Mystic.bloblo.pl nagminnie dostarcza mi inspiracji. :) A ponieważ najbardziej lubię ilustracje modowe, bazgrolę sobie w przerwach, chociaż teoretycznie powinnam ślęczeć nad książkami, komputerem i Wordem.

Zaczęłam nowy obraz, ale ponieważ jego koncepcja zakłada dużo esów-floresów, ukończę go za parę miesięcy. Póki co szkicuję sobie dla relaksu. Dzisiaj postanowiłam, że ze zdjęcia znalezionego u Mystic zrobię sobie Barbie. Ot, taka tęsknota za dzieciństwem. W kolejnej przerwie pokryję ją akwarelą.



A to poniżej to dlatego, że trzyma mnie nostalgia. W nosie mam, że kicz. Oglądałam to jako mała dziewczynka:


24.01.2010 o godz. 20:33
Inspirowana najnowszym postem www.mystic.bloblo.pl zrobiłam szybki szkic, który w sekundzie spieprzyłam swoją leworęcznością - zawsze muszę uważać na to, żeby nie rozetrzeć tego, co piszę lub rysuję. Tym razem, jak widać, nie uważałam.





17.01.2010 o godz. 21:45
A bo tak...

04.jpg
14.01.2010 o godz. 22:37
Skończyłam szybki szkic do tego obrazu. Strasznie, ale to strasznie przeszkadza mi to, że nie potrafię malować powoli, dokładnie, po kawałeczku. Wszystko muszę machać w 5 minut, a potem jestem na siebie zła, że nie wychodzi, jak chcę.

Tak czy inaczej, zaczęłam ten obraz, ale kompletnie nie mam na niego pomysłu. Najprawdopodobniej twarz zostanie bez większych zmian, czarno-biała. Włosy rude - tak, koniecznie. Kompozycyjnie mi to trochę leży, ale do dopiero początek. Najwyżej odstawię i wezmę się za nowy. Tylko płótna trochę szkoda.

14.01.2010 o godz. 22:12
Tak jeszcze na koniec. :) Format A4.

Niestety, nie mam skanera, a aparat przekłamuje kolory. Najbliższa rzeczywistości jest wersja ciemniejsza, robiona bez lampy, ale niestety nieostra (już wiem, że na urodziny zażyczę sobie porządny aparat fotograficzny).

10.01.2010 o godz. 20:24
Jakoś tak... Chciałam pobawić się czymś lżejszym. Efektem pracy jest "Sex Candy", wykonany na podstawie zdjęcia prezentowanego poniżej, kiepskiej jakości portret:



i parę szkiców, których szkoda prezentować...



Tytułowy "candy" w zamyśle miał być żółty, ale jakoś kiepsko kojarzył mi się z seksem, więc zmieniłam na czerwony. Nie wiem, czy całkiem słusznie.



Skończona praca (A3) i zdjęcie, którym się inspirowałam, a które znalazłam w internecie:



10.01.2010 o godz. 19:54
Inspirował mnie niepozorny obrazek Brendy Horowitz. To, co widać, powstało z pamięci - gdzieś w głowie pałętał mi się ten jej widoczek. Dodałam maki, robiąc z nich główny temat.

A przy okazji zawsze robię zdjęcia brudowi, który powstaje podczas malowania. Są byle jakie, ale lubię je.



29.12.2009 o godz. 18:54
Namalowałam prezent pod choinkę. M. uwielbia motyw zeberki, więc zainspirowana zdjęciem znalezionym na blogu www.mysic.bloblo.pl namalowałam ten obraz.

Miał być kobiecy, lekki i przyjemny. Bez żadnej konkretnej głębi, czysta dekoracja i beztroska. M. cieszyła się, a ja razem z nią.

Oto obraz:



Inspiracją było to zdjęcie:


25.12.2009 o godz. 14:53
Zaraz zabiorę się za porządki, naprawdę. Tylko jeszcze łyczek na obudzenie.
mess.jpg
18.12.2009 o godz. 16:39
D. powiedział mi, że za dużo maluję portretów. Racja. Dzisiaj biorę się za martwą naturę z jabłkiem. :)

Kolejna w planie jest zeberka, ale to nie dla mnie, tylko na prezent świąteczny. Inspirację znalazłam na blogu www.mystic.bloblo.pl i mam nadzieję, że wyjdzie tak, jak sobie zaplanowałam.

To, co widać poniżej niestety nie zgadzało się w ogóle z moimi oczekiwaniami, ale co tu kryć - mnie się nigdy nie zgadza.

Za to brzegi słoika wyszły piękne. :) Pan M. kiedyś powiedział, że na palecie wychodzą nieraz lepsze obrazy, niż te na płótnie. Mi wyszedł na słoiku. ;)

Poniżej portret, akryl na płótnie.



18.12.2009 o godz. 11:34
Ot, taka wprawka wykonana farbami akrylowymi, wykonana w ok. 30-40 minut. Paleta dość ograniczona, ale to celowe. Usłyszałam, że jest zbyt ponury. Nie jestem z niego zadowolona. Niestety, zdjęcie robiłam przy sztucznym świetle, co sprawia, że farby odbijają flesza.

04.12.2009 o godz. 19:50
Zawsze mogę pozwolić sobie jedynie na 5-10 minut rysowania. Jestem niecierpliwa i zawsze chcę jednak, by za jednym posiedzeniem mieć nowy rysunek. Nie powstaje zatem nic "dużego", a jedynie szybkie szkice.

Ten zajął parę minut.
Format: A3. Wykonany sztyftem.
akt.jpg
Tagi: akt rysunek szkic
11.11.2009 o godz. 22:48


Mi się dzisiaj spieprzył, bo prowadziłam samochód z warczącym mężem u boku. W obie strony.
19.08.2009 o godz. 00:16